Krewetki słodko-ostre z miodem i makaronem

Krewetki mimo, że wciąż nie tak bardzo popularne w naszym Kraju goszczą u nas często. Krewetka krewetce nie równa, nie tylko pod kątem rozmiarów ale główne różnice da się wyczuć zależnie m.in. od miejsc połowu.

Wiadomo im większe, tym bardziej spektakularnie wyglądają na talerzu i lepiej się prezentują. Dziś wersja z takimi średnimi okazami z importu.

Danie jest proste, wymaga co prawda skupienie ale całość można przygotować w ok. 10-15 minut.

Gotujemy makaron, taki jak lubimy i tyle ile lubimy.

Na patelnie trafia w naszym przypadku ok. 7-9 ząbków czosnku przeciśniętego przez wyciskarkę. Pamiętajcie czosnku nigdy za wiele! Duża porcja oliwy i 2 łyżeczki pieprzu cytrynowego. Pieprz cytrynowy można zastąpił zwykłym, ale wtedy dajemy go polowe mniej.

Do tego drobno posiekana suszona papryczka chili, 3-4 pokrojone w kostkę pomidory i porcja mrożonych krewetek.



Kiedy krewetki będą miękkie dodajemy zieleninę, co kto ma i co lubi. U nas dziś była to kolendra. Podobno krewetki i kolendra to dobrana para.

Odcedzamy makaron i wszystko razem mieszamy, dodaje połowę cytryny i... bardzo ważne. Pora na miód. Nie jakiś "byle jaki". Musi to być prawdziwy miód. Dodajemy 2-3 łyżki.

Gotowe :)