Wegańskie placki ziemniaczane bez jajek

Placki ziemniaczane zna każdy. Nie ma czego reklamować i promować.
Ale o plackach ziemniaczanych w wersji "bez jajek" już nie każdy słyszał - chodź wcale to nie nowość! Od nie tak dawnej przygody z pewną nieciekawą panią, której imienia nie pamiętamy ale nazwisko miała Salmonella jeszcze bardziej zaczęliśmy "kombinować" w kuchni. I tak powstała koncepcja naszych placków ziemniaczanych w wersji bez jajka, czyli niemalże czysto wegańskiej - gdyby akurat nie ser użyty do zapiekania.



Samo wykonanie placków w wersji bez jajek jest mega proste, oczywistym jest, że czas spędzony w kuchni jest 5 razy dłuższy niż samo ich zjedzenie ze sprzątaniem włącznie. 

Ziemniaki, nieco ponad kilogram oraz dwie cebule wszystko razem trezmy - najlepiej w maszynce do mięsa (którego, w naszej kuchni się nie uświadczy). Dodajemy całą łyżeczkę soli i pieprzu - placki muszą mieć wyraźny smak.

Później z powstałej i dobrze wymierzane masy odciskamy całą wodę.

Ważne aby z odciśniętej wody zebrać skrobie, która osiądzie na dnie i dodać ponownie do masy na placki. Jeżeli potrzeba można dodać do wszystkiego 2-3 łyżki mąki.


Poniżej wersja placków zapieczonych ze szpinakiem, czosnkiem, serem i posypanych pieprzem cytrynowym. Smacznego ;)