Łosoś też jest częstym gościem na naszym stole.
W różnych postaciach gości, chodź najczęściej wedle własnego przepisu, w oryginale zapożyczonego od samego Jamiego Oliviera, który w swojej kuchni tą metodę przyrządzania łososia często promuje jako metodę prostą i "dla każdego".
Filet z łososia, dokładnie umyty bez ości delikatnie nacinamy, wsmarujemy pieprz, nacieramy oliwą no i dodajemy coś, co doda naszej rybie niepowtarzalnego aromatu i stworzy ten "power" smaku, a jest to rozmaryn!
Tyle. Tak przygotowane kawałki ryby delikatnie kładziemy na bardzo gorącej i suchej patelni. Nie może na niej być ani kropli wody lub jakiegokolwiek tłuszczu. W ten sposób obsmażamy na każdej ze stron po równe 2 minuty.
Zasadniczo gotowe.
W naszym dzisiejszym wydaniu z mizerią na którą składa się świeży ogórek, śmietana (prawdziwa!) i czubryca.
Do tego komosa ryżowa, gotowa z rodzynkami. Po ugotowaniu dodajemy 1-2 łyżki miodu.
W różnych postaciach gości, chodź najczęściej wedle własnego przepisu, w oryginale zapożyczonego od samego Jamiego Oliviera, który w swojej kuchni tą metodę przyrządzania łososia często promuje jako metodę prostą i "dla każdego".
Filet z łososia, dokładnie umyty bez ości delikatnie nacinamy, wsmarujemy pieprz, nacieramy oliwą no i dodajemy coś, co doda naszej rybie niepowtarzalnego aromatu i stworzy ten "power" smaku, a jest to rozmaryn!
Tyle. Tak przygotowane kawałki ryby delikatnie kładziemy na bardzo gorącej i suchej patelni. Nie może na niej być ani kropli wody lub jakiegokolwiek tłuszczu. W ten sposób obsmażamy na każdej ze stron po równe 2 minuty.
Zasadniczo gotowe.
W naszym dzisiejszym wydaniu z mizerią na którą składa się świeży ogórek, śmietana (prawdziwa!) i czubryca.
Do tego komosa ryżowa, gotowa z rodzynkami. Po ugotowaniu dodajemy 1-2 łyżki miodu.







